Dzień dobry, wypierdzielać, czyli recenzja bloga Oramena.

Opublikowane czerwiec 26th, 2009, autor: sirKat

“dzień dobry, nazywam się oramen” czyli bloga Oralmena początki.

Wypierdzielać, moi drodzy czytelnicy.

, przywitał się z nami Autor. Ta nędzna jakże próba sprowokowania zainteresowania blogiem moim zdaniem nie wyszła, jako że… takie coś najzwyczajniej w świecie się przejadło.

W dodatku wydaje mi się, że chęć ta wynikła z lektury bloga CormaC’a, który to dostępny jest [tutaj] no i… eee… Tak, to jawna prowokacja, jakże moim zdaniem podobna do CormaCowego

Jeżeli jakiś wpis cię oburzył i chciałbyś dać mi o tym znać (lub po prostu podjąć ze mną polemikę), wyślij maila zatytułowanego “Mam zerowy dystans do świata i siebie samego” (wybrałem taki specjalnie - nie zawiera u/ó, rz/ż, ch/h ani innych ekstrawagancji, które dla wielu [czyt. leni] są nie do opanowania) - ułatwi mi to ustawienie w programie pocztowym odpowiedniego filtru kasującego takie wiadomości bez czytania. Dziękuję.

Nieprawdaż? : ) I w dodatku pozbawione niesamowitego uroku pierwowzoru. Ja też mógłbym napisać “wypierdalać mi z bloga”, drogi Oramenie, jednak czy nie spowodowałoby to, że ludzie uciekliby z bloga?

Dodatkowo jest to pewien przejaw HIPOKRYZJI, panie szokujący, ponieważ usiłujesz zszokować właśnie ludzi, samemu to krytykując, choćby o, tutaj:

Zastanawiające w tym wszystkim jest to, że w dzisiejszym świecie by ktoś inny niż nasi bliscy zapalił nam świeczkę (tu chodzi mi o taką [*], internetową) trzeba być kimś znanym, umrzeć masowo albo wycofać się z produkcji gry komputerowej.
Bo samotnego, starszego bezdomnego nikt nie pożałuje.
Notka bardzo odważna, myślę że dla wielu szokująca. No ale to dobrze, w sumie im bardziej szokujący temat tym więcej głupich komentarzy do niego, nie?

Nie sądzisz, że żeby móc sobie pozwolić na takie prowokowanie też trzeba być kimś sławnym, umrzeć masowo i wycofać się z produkcji filmu porno?

Więc na przyszłość - albo nie krytykuj innych, którzy chcą być szokującymi, albo wypierdzielaj z MOJEGO INTERNETU.

gtfo-my-internet

A tymczasem, po napisaniu tej katonotki (zerżnę od Kominka, najwyraźniej podkradanie ludziom pomysłów jest przepisem na sukces), wypierdzielam na łyk - łyk - łykend.

Saturn, can you hear me?

Opublikowane czerwiec 20th, 2009, autor: sirKat

Wrzuta: Gifted But Twisted - Saturn Can You Hear Me?

Nie powiem, wiedziałem, że można znaleźć w sieci dobrą i darmową muzykę, ale to… Ten utwór mnie zaskoczył. Przyjemny kawałek gitarowej muzyki, który w dodatku wpadł mi natychmiast w ucho.

Muzyka. Muzyka łagodzi obyczaje, prawda? Ponoć. Bo przecież niejeden zespół HH czy kapela powiązana ze sceną RAC (Dobrze piszę?) szerzy treści, które nie bardzo mogą cokolwiek łagodzić. Jasne, każdy przekazuje, co lubi w tym, co tworzy. Co najgorsze, nieraz zdarza się, że doskonale to im wychodzi, jak chociażby w przypadku Konkwisty 88 czy Honoru.

I tak się zastanawiam, skoro tyle jest przemocy na świecie, to czy można ją pokonać bez użycia przemocy? Wiadomo, wszelkiego rodzaju strajki pokojowe, pacyfki. Ale w to wszystko może wpaść rozwścieczona banda skinheadów z bronią improwizowaną i całe towarzystwo wybić w pień.

Więc wygląda na to, że ogień należy zwalczać ogniem… Ale w takim razie czy ktoś nie powinien zwalczać tych zwalczających? Z kolei to… To doprowadzi do powstania kompletnego chaosu.

Strona

Opublikowane czerwiec 20th, 2009, autor: sirKat

Strona właśnie. Bo wypadałoby w końcu zrobić przeklęty panel logowania.

Nawet, nie powiem, mam ogólny zamysł, ale wymaga on współpracy z forum (żebym nie musiał tworzyć tysięcy dodatkowych kont użytkowników, tylko przydzielił uprawnienia ludziom porejestrowanym na forum - szybciej i wygodniej). No i głowię się, jak to cholerne forum przechowuje dane.

Szczerze powiem, bardzo mi się podoba strona klanu, do tej pory moje najładniejsze bodaj dzieło. Pewnie jeszcze dużo jej brakuje, ale powoli zbliża się do ideału. Skrytym moim marzeniem jest zrobić tu jakiś system zarządzania treścią, żebym się w przyszłości nie posrał przy dodawaniu tekstów, etc. x)

Nie powiem, nie wiem, za co się w tej chwili złapać. >.>

Nowy dom

Opublikowane czerwiec 18th, 2009, autor: sirKat

Owszem, nowy dom. Dla bloga, rzecz jasna. Do tej pory kitraliśmy się po jakichś darmowych hostingach - teraz, dzięki uprzejmości administratora strony klanu WSDN - dostaliśmy swój kącik na komercyjnym hostingu.

Niewykluczone, że dzięki temu będę miał większe chęci do tworzenia tu czegokolwiek. Albo i nie, to się jeszcze okaże.

Bądź co bądź - jest. I oby był jak najdłużej.